Kabaret "Jaś" na lubelskiej scenie

    Pod takim hasłem przebiegał w szkole 13. maja w piątek, czyli jeden z tych dni, które poświadczają, że dobrze jest, gdy wszyscy są uśmiechnięci i nieagresywni. A tego dnia było rzeczywiście wesoło. Głównie za sprawą obuwia, w którym gimnazjaliści paradowali po szkole. Były więc: papucie, bamboszki, kapciuszki, ciapki, ciżemki, łapcie, krypcie, laczki, pepegi, baletki, a nawet paputki robione na drutach. Niektórzy swoje kapcie dodatkowo fantazyjnie ozdobili. A tak przy okazji: pomysłowość projektantów miękkiego obuwia jest godna podziwu.
    Nie byłoby trzynastego bez stosownych haseł wymyślonych przez uczniów. Tym razem szkołę zdobiły np. takie: Kocham bambosze które noszę; Wszystkim adidasom mówimy NIE - polskie kapcie; Nawet gapcie noszą kapcie; Każda Megi ma pepegi.
Rodzice i inni dorośli, którzy odwiedzili szkołę w tym dniu, patrzyli na nasze obuwie z dużym zdziwieniem, zwłaszcza, że Panie Dyrektorki przyjmowały interesantów w bamboszkach, a po korytarzach jakby nigdy nic maszerowali dostojnie nauczyciele w papuciach z uszkami, ogonkami i różkami.
    Była też inna atrakcja. W związku z Dniem Niezapominajki Samorząd Uczniowski, który jest pomysłodawcą i organizatorem "niepechowych trzynastek", policzył w szkole wszystkich niebieskookich. Jest ich dziewięćdziesięcioro sześcioro. Niebieskookich można było rozpoznać po niebieskich kwiatkach na ubraniu, które za sprawą samorządu zostały wcześniej wykonane w szkole.
    Sekcja charytatywna zmobilizowała uczniów do tego, by 13. maja przynieśli do szkoły zabawki dla małych mieszkańców domów dziecka. Tradycyjnie bowiem uczniowie naszej szkoły wybierają się do Teodorówki i Zwierzyńca z prezentami z okazji Dnia Dziecka. To był fajny dzień, tym bardziej, że każdego 13 - go nasi nauczyciele unikają wstawiania jedynek.
Powrót